Ts-8 Bies część 1.

Renowacja okiem Michała

Przypadkowo złożyło się, że wraz z końcem przeprowadzonej konserwacji maszynie stuknie sześćdziesiątka (na tabliczce znamionowej egz 1E0409 wybito datę 28 stycznia 1959 rok). Zawsze za nami chodziło zmajstrowanie w MPTW czegoś lotniczego. Czegoś większego niż umycie samolotu, napompowania kół i odkurzenia kabiny. Tym bardziej, że zbiór techniki lotniczej skromnie stojącej za budynkiem Fortu IX jest imponujący.
W roku obchodzonej dumnie setnej rocznicy stulecia lotnictwa wojskowego w Polsce, udało nam się namówić kierownictwo placówki do takich działań i nawet upatrzyliśmy już "ofiary" w postaci nieco zapomnianych Limów.
Jednak centrala zaproponowała coś bardziej ciekawego. Biesa, który był swego czasu nowoczesnym samolotem, który pracowicie zapisał się na kartach historii szkoląc zastępy pilotów zarówno wojskowych jak i cywilnych. Długo się nie zastanawialiśmy i "wzięliśmy tę robotę".

60 lat TS-8 Bies

Problem na początku był w zasadzie jeden - jak go przewieźć. Samolot stał na ekspozycji w Alejach a mieliśmy go robić w oddziale MWP na Sadybie. Może przeholować? A jak złamie się podwozie??? Próbowaliście kiedyś spytać laweciarza czy wozi samolot i ile to kosztuje? Dwa razy popatrzono na mnie jak na wariata. Ale od czego czeluście internetów.
Wybawieniem okazała się jedna z grup w jak to się ładnie określa mediach społecznościowych, gdzie nasze cargo nikogo nie zdziwiło. I tak poznaliśmy Maćka prowadzącego firmę Axelbaz.

Axelbaz

Już pierwsza rozmowa pokazała, że nadajemy na podobnej fali. Wiedzieliśmy, że "nasz"samolot bezpiecznie "dofrunie" na miejsce.
TS-8 Bies to wdzięczny samolot do transportu. Dzięki centropłatowi, po odjęciu skrzydeł podwozie główne wciąż zostaje na swoim miejscu i można na nim przetaczać kadłub. O niebo łatwiej niż w przypadku Iskry, Ołówka czy Limów.

Ts-8 Bies Muzeum Wojska Polskiego 2018 rok

Dysponując solidną dawką chęci, kilkuosobowa ekipa wolontariuszy wyposażona w górę narzędzi, energii i dobrych chęci pojawiła się dzień przed umówionym transportem aby przygotować "do lotu" maszynę. W ruch poszły klucze oraz nasze mięśnie mięśnie i posługując się zawartością rozdziału "przygotowanie samolotu do transportu"...

Przygotowanie do zdjecia skrzydła Ts-8 Bies

...zaskakująco sprawnie zdemontowaliśmy skrzydła.

Ts-8 Bies bez skrzydel

Jeszcze tylko zdjęcie samolotu z podstawek, napompowanie kół i można jechać. Ta, "jeszcze tylko".
O ile z podlewarowaniem maszyny do góry, dzięki dziwnym patentom przyspawanych w niewiadomym celu do tłoczysk goleni rur nie było problemu i o ile koła główne dały się bez problemu nadmuchać, i o ile jeszcze dziwniejsze, po tych kilkunastu latach dętki okazały się być nadal sprawne, to z przednim kołem był problem. Bok opony był całkowicie sparciały i zlasowany a zaworek był zagięty. Pomimo to dzięki dziwnym patentom i kreatywności udało się napompować koło, ale opona zaprotestowała i po obciążeniu masą samolotu po prostu rozlazła.

Ts-8 Bies sparciała opona

Mimo to, można było uznać, że samolot był przygotowany do transportu. Krótką dyskusje wzbudził pomysł zdemontowania steru i statecznika poziomego, ale ponieważ jak wiadomo energia dąży do zera koniec końców stwierdziliśmy zgodnie, że "zdemontuje się na Forcie". Okazuje się, że jednak trzeba było odkręcić te kilka nakrętek... ale o tym później.

Ts-8 Bies gotowi do transportu

Okiem Michała - druga część opowieści o renowacji Ts-8 Bies ze zbiorów Muzeum Wojska Polskiego.



W realizacji naszych projektów wspierają nas:

Firma Carsystem Wschod oddział Legionowo ul. Kopernika 4a dostawca farb i lakierów.


Firma AXELBAZ ul. Wiślicka 5/34 02-114 Warszwa niezawodny transport ładunków nietypowych



Serdecznie dziękujemy za podanie bardzo pomocnych dłoni i zrozumienie dla naszych działań związanych z zabytkami techniki.



Wspieraj nas - przekaż darowiznę!

To dzięki Waszym wpłatą możemy zabezpieczać historię - na lata.

mBank: 16 1140 2004 0000 3802 7764 2880

Możesz też zamówić oprowadzenie po eksponatach - jesteśmy do dyspozycji: kontakt@promilitaris.pl