Ts-8 Bies część 2.

Renowacja okiem Michała

Następnego dnia uzbrojeni w aparaty i kamery przybywamy punktualnie o umówionej godzinie do Centrali na Alejach. Potężna ciężarówką Axellbaz z długą naczepą już czeka przed bramą. Na chwilę tamujemy ruch, żeby długi zestaw mógł wjechać tyłem w wąską muzealną uliczkę. Krótka ekwilibrystaka i możemy ładować przyczepę.

Ts-8 Bies załadunek Muzeum Wojska Polskiego

Cała operacja wywołuje małą sensację wśród leniwie przechadzających się spacerowiczów pojawiają się pytania typowe w takich sytuacjach (a czy będzie latał?) i typowe odpowiedzi. Jest też obecny fotoreporter ze znanego dziennika oraz lokalne wydanie ogólnopolskiej telewizji. W końcu nie zawsze da się zobaczyć stary samolot pośród ulicznego ruchu. Przemyślana wcześniej operacja nie zabiera dużo czasu i idzie (jak na kogoś kto robi to pierwszy raz w życiu) dość sprawnie. Maciek montuje odblaskowe tablice ostrzegawcze w skrajni i błyskające ostrzegawczo koguty. Dzięki statecznikowi, którego nie chciało nam się odkręcać robi się niepokojąco szeroko. Jeszcze tylko kilkukrotne upewnienie się Macka, nas i przedstawiciela Muzeum, że ładunek jest bezpieczny, szybka sesja foto i w drogę!

Ts-8 Bies gotowy do remontu

Ha, łatwo powiedzieć. Wyjazd łatwiejszy od wjazdu, bo przodem, ale na naczepie gabaryt. Pierwszym sprawdzianem okazała się wysoka brama. Mieścimy się dość swobodnie.
Życzliwy Pan Zbyszek z Muzeum na chwilkę stopuje ruch na ruchliwych przed południem Alejach i majestatycznie zakręcając na oczach pasażerów, pełnego autobusu komunikacji miejskiej na drodze.
Sama trasa niby prosta i obejmuje tak naprawdę jeden zakręt w prawo połączony ze zjazdem ślimakiem na Wisłostradę.
Przed nami pustka Poniatowszczaka i rosnący korek za plecami.

Ts-8 Bies  jedziemy do MPTW

O dziwo nikt ze spowolnionych kierowców nie protestuje - będzie dobrze myślę. Na chwilę łamię prawo zatrzymując się na ślimaku celem zrobienia zdjęć i filmu wyjeżdżającemu na Wisłostradę Biesowi. Przejazd Wisłostradą pomimo małej prędkości zestawu, zajęcia pasów nie zmniejsza płynności ruchu. Kilkukrotnie wyprzedzam ciężarówkę i z pobocza robię zdjęcia Biesa w ruchu miejskim - drugi raz taka gratka pewnie się nie zdarzy. Na skrzyżowaniach widzę kątem oka w lusterku, wyciągnięte przez okna ręce uzbrojone w telefony. Ech sława...
Im dalej od centrum tym ruch jakby mniejszy. Po przejechaniu trasy siekierkowskiej do bramy Muzeum w zasadzie jesteśmy niezauważalni.

Ts-8 Bies  w bramie MPTW

Szybki wyładunek i Bies trafił znów na stare śmieci, bo MPTW było jego pierwszym Muzealnym przystankiem. Żegnamy Maćka i chcemy jeszcze tylko przeciągnąć samolot na zaplecze pod namiot warsztatowy, który stanie się jego domem przez najbliższych kilka miesięcy.

Ts-8 Bies rozładunek w Muzeum Polskiej Techniki Wojskowej

Wynik dyskusji z gatunku "pchamy czy holujemy" jest w zasadzie oczywisty. W rolę holownika wciela się osobowa Skoda, która ma za sobą epizody w postaci holowania czołgu, wożenia foteli katapultowych czy wyrzutni rakiet. I zasadniczo można by skończyć drugą część opowieści o Biesie, gdyby nie wewnętrzna brama, a w zasadzie jej słupki. Ich rozstaw okazał się zbyt wąski dla statecznika poziomego o jakieś 10 cm... Ponieważ miejsca było mało, a w zasadzie nie było i mieliśmy uszkodzoną oponę która utrudniała toczenie nie mogliśmy wymanewrować cholernych słupków. Szybkie zdjęcie statecznika w rozkraczonym na środku alejki samolocie też nie wchodziło w rachubę. Wpadliśmy na pomysł przeniesienia samolotu ponad bramą.
Pomysł łatwy gorzej z detalami. Jak podnieść? Na czym przenieść? Rozwiązaniem okazały się nasze plecy i skrzynki po amunicji. Utworzyliśmy z nich  podest który wystarczył aby statecznik przeszedł ponad bramą. Jeszcze tylko wepchnięcie pod namiot i po kilkunastu latach samolot znów znalazł się pod dachem.


Ts-8 Bies w Muzeum Polskiej Techniki Wojskowej

Plan dnia został zrealizowany. Można było myśleć na serio o remoncie.

Okiem Michała - opowieści o renowacji Ts-8 Bies ze zbiorów Muzeum Wojska Polskiego:
Pierwsza część
Trzecia część



W realizacji naszych projektów wspierają nas:

Firma Carsystem Wschod oddział Legionowo ul. Kopernika 4a dostawca farb i lakierów.


Firma AXELBAZ ul. Wiślicka 5/34 02-114 Warszwa niezawodny transport ładunków nietypowych



Serdecznie dziękujemy za podanie bardzo pomocnych dłoni i zrozumienie dla naszych działań związanych z zabytkami techniki.




Wspieraj nas - przekaż darowiznę!

To dzięki Waszym wpłatą możemy zabezpieczać historię - na lata.

mBank: 04 1140 2004 0000 3302 7764 2953

Możesz też zamówić oprowadzenie po eksponatach - jesteśmy do dyspozycji: kontakt@promilitaris.pl